Co w blogosferze piszczy

33

Działo się.

Kampania „Nie_wstydzę_się_być_kobietą”

Z Asią Maj, pomysłodawczynią projektu blogowego dotyczącego zachorowań na raka szyjki macicy, rozmawiała Dagmara Sobczak.

Cześć, Asiu! Dziękuję, że zechciałaś porozmawiać ze mną o Twojej akcji, w którą zaangażowałaś blogerów. Powiedz, skąd pomysł na tę kampanię i dlaczego zdecydowałaś się poruszyć tematykę raka szyjki macicy?

Pewnego dnia zadzwoniła do mnie moja mama z bardzo przykrą wiadomością – u mojej cioci lekarze wykryli raka szyjki macicy. Doznałam szoku. Jak to możliwe?! Ciocia? Ta postrzelona, zwariowana, cudowna kobieta ma raka?! I do tego podejrzenie, że jest to już drugie stadium!

A jednak. Ta sytuacja tak mocno we mnie trafiła, że postanowiłam działać. Doszłam do wniosku, że tak nie może być. Kobiety powinny wiedzieć, że chorują, a im prędzej się o tym dowiedzą, tym większą będą mieć szansę na normalne życie. Koniecznie chciałam coś z tym zrobić i wymyśliłam blogerską akcję #nie_wstydze_sie_byc_kobieta, w której Twórcy mieliby zachęcać kobiety: córki, matki, babcie, koleżanki oraz swoje czytelniczki, do pójścia do ginekologa.

Jeśli choć jedna kobieta (nawet blogerka biorąca udział w akcji) poszłaby na badania ginekologiczne, uznałabym to za sukces. Wizyta jest niezbędna, by zyskać pewność, czy można żyć w spokoju, czy skorzystać z pomocy specjalisty.

To bardzo cenna wiedza, po którą każda z nas powinna sięgać bez wahania, a mimo tego zbyt rzadko to robimy!

Asiu, opowiedz coś więcej o tej akcji. Czym się charakteryzowała?

#Nie_wstydze_sie_byc_kobieta to akcja, która miała na celu uświadomienie kobietom, że nie chodzi o to, by chodzić do ginekologa, bo tak mówi się w mediach i do tego nawołują lekarze. Kobiety powinny mieć świadomość, że wizyta w gabinecie celem zrobienia badań może uratować im życie.

Cytologia na przykład pomaga wykryć raka szyjki macicy, a USG dopochwowe raka jajnika. Te badania czemuś służą, a jednak kobiety chyba nie do końca wiedzą czemu. Telewizja mówi: „Chodźcie do ginekologa, badajcie się”, ale nikt nie wyjaśnia w jakim celu. Ten jest konkretny: po to, by móc wykryć zawczasu chorobę i mieć szansę ją pokonać.

Z rakiem jest jak z próchnicą… Jeśli próchnica zaatakuje ząb, możemy pójść do dentysty, poddać się borowaniu i już nie mamy problemu, jednak jeśli wybierzemy się tam za późno – możliwe, że ząb będzie nie do uratowania i będzie trzeba go wyrwać.

Rak szyjki macicy wcześnie wykryty jest do pokonania – to komórki nowotworowe, które można z organizmu usunąć operacyjnie. Właśnie dlatego badania ginekologiczne trzeba robić regularnie, aby nie dopuścić do momentu, w którym komórki nowotworowe się rozprzestrzenią i na przykład w efekcie będzie trzeba usunąć całą macicę. Są kobiety, które miały raka szyjki macicy, ale dzięki temu, że był on wcześnie wykryty, nie usunięto im całej macicy, a jedynie część – dzięki temu one wciąż mogły urodzić dzieci! To jest niesamowite, to siła regularnych badań!

Ile osób dołączyło do akcji #nie_wstydze_sie_byc_kobieta?

Zainteresowanie akcją już na samym początku było ogromne i przerosło moje oczekiwania. Wstępnie zgłosiło się ponad 100 chętnych osób, jednakże finalnie w akcji wzięło udział 41 blogerów.

Jak myślisz, z czego wynika to, że ponad połowa nie zdecydowała się na udział w projekcie?

Niektórzy zaznaczyli, że mają/mieli ciężką sytuację, więc akcja jest im bliska, ale publicznie nie chcieli o tym pisać. Inni, cóż… może akcja ich przerosła? Na projekt składały się trzy wpisy. O ile dwa pierwsze były łatwe, lekkie i przyjemne, tak ostatnia część wymagała już wysiłku. Myślę, że to mogło zniechęcić niektórych blogerów. Natomiast dziewczyny, które zdecydowały się wziąć udział w akcji, to blogerki piszące o seksie, macierzyństwie, kosmetykach, lifestyle’u i poruszające wiele innych tematów. Różnorodność tematyczna jest duża – i dobrze, bo dzięki temu akcja dociera do różnych kobiet, których zainteresowania są zupełnie inne!

Akcja miała dwie edycje, prawda?

Tak. W czerwcu i lipcu. Z drugą edycją wystartowaliśmy 3 lipca i trwała ona do końca miesiąca, czyli do dnia, w którym wypada Międzynarodowy Dzień Przyjaźni.

W akcji na Dzień Matki blogerki zachęcały swoje czytelniczki, aby podarowały mamie najpiękniejszy prezent – czas. Czas, czyli życie, czas, jaki jeszcze mogą spędzić wspólnie, żyjąc w zdrowiu. Jednakże nie każdy ma dobre relacje z mamą, nie każdy też ma mamę. Doszłam do wniosku, że akcja jest na tyle wspaniała i na tyle ważna, że warto uderzyć w jeszcze innym kierunku – w kierunku przyjaźni. Przecież nie dbamy tylko o nasze mamy, ale też o nasze przyjaciółki, o osoby po prostu bliskie naszemu sercu i ważne dla nas. A skoro wypiłyśmy z przyjaciółką oceany wina, wypłakałyśmy morze łez (i to bez znaczenia, czy ze smutku, czy z radości) – to szkoda byłoby stracić tę przyjaźń z takiego powodu, jakim jest zbyt późna diagnoza.

Warto dbać o tych, których kochamy. A Międzynarodowy Dzień Przyjaźni jest idealnym dniem do tego, aby zrobić razem coś innego, na przykład pójść wspólnie do ginekologa. I do tego zachęcaliśmy w drugiej edycji!

Dlaczego zdecydowałaś się zaangażować w akcję właśnie blogerów?

Głównie to blogerki, ponieważ są kobietami. Brzmi śmiesznie, ale tak właśnie jest. Blogerki są kobietami, ich mamy są kobietami, ich babcie, ciocie i – zapewne – ich czytelnicy. A kogo najbardziej dotyczą badania ginekologiczne, jak nie kobiet? Poza tym coraz więcej młodych osób woli przeglądać i czytać informacje w Internecie, niż oglądać telewizję, reklamy czy wiadomości. Blogi stają się z roku na rok coraz bardziej popularne, więc to genialne źródło, dzięki któremu można szerzyć wiedzę o profilaktyce raka szyjki macicy.

Asiu, co chciałaś osiągnąć za pomocą tej akcji? Jaki był jej główny cel? Kto był grupą docelową, do której kierowaliście przekaz?

Chciałam, aby dzięki tej akcji kobiety poszły do ginekologa i zrobiły USG oraz cytologię. Chciałabym, aby kobiety nie wstydziły się mówić, że idą na wizytę, oraz aby nie wstydziły się rozmawiać o „babskich sprawach”, ani z rodziną, ani z mężczyznami. Poza tym chcieliśmy uświadomić kobiety, że naprawdę lepiej jest pójść do ginekologa, by zrobić raz w roku badania, które trwają około 15 minut, i żyć w spokoju. To lepsze wyjście, niż umawianie się później na dodatkowe wizyty lekarskie, pobyty w szpitalu, poddawanie się zabiegom, a czasem – w najgorszym wypadku – usunięcie macicy. Patrząc z tej perspektywy, chyba warto poświęcić 15 minut w roku na kontrolną wizytę, prawda?

My, kobiety, dbamy o siebie, chodzimy do dentysty, regularnie odwiedzamy fryzjera czy kosmetyczkę, malujemy paznokcie – robimy wszystko, by być piękne. Często decydujemy się nawet na diety cud, staramy się coraz lepiej jeść, ruszać, by być zdrowymi, a nie chodzimy regularnie do ginekologa. Zajmujemy się tym, co widać, tą powierzchownością – nie zdając sobie sprawy, że jedno z większych niebezpieczeństw jest w nas.

Grupą docelową były kobiety w każdym wieku! Przecież każda z nas, bez względu na to, ile mamy lat – jest nadal kobietą i sprawy ginekologiczne wciąż nas dotyczą. Rak szyjki macicy rozwija się nawet 5–10 lat. To, że jesteśmy bardzo młode czy bardzo dojrzałe – nie znaczy niestety, że możemy nie mieć z nim do czynienia.

Które kobiety według Ciebie najmniej dbają o swoje zdrowie?

Najmniej? Te, które już nie planują mieć więcej dzieci.

Przygotowując się do akcji, rozmawiałam z ginekologami i dowiedziałam się, że najczęściej przychodzą do nich kobiety, które planują zajść w ciążę teraz albo w perspektywie kilku lat, a także te, które planują ciążę usunąć. Wraz z decyzją o nieposiadaniu już większej liczby dzieci kobiety niestety przestają chodzić do ginekologa. To trochę tak, jakby uważały, że ginekolog jest tylko po to, by poprowadzić ciążę w celu urodzenia zdrowego dziecka. Nie zdają sobie sprawy, że to jest tylko część jego profesji. Przede wszystkim ginekolog dba o nasze zdrowie.

Czy miałaś sponsorów/partnerów, którzy przyłączyli się do akcji, czy wszystko robiłaś sama?

Bardzo duże wsparcie merytoryczne dostałam od ginekologa, z którym rozmawiałam, zanim ogłosiłam akcję, oraz od Idy Karpińskiej – prezes Fundacji „Kwiat Kobiecości” zajmującej się rakiem szyjki macicy.

U Idy zdiagnozowano raka szyjki macicy, w konsekwencji czego wycięto jej całą macicę. Teraz zajmuje się promowaniem profilaktyki raka szyjki macicy. Na stronie kwiatkobiecosci.pl można przeczytać historie kobiet, które również zmagały się z rakiem. To takie kompendium specjalistycznej wiedzy – co zrobić, by uniknąć tej choroby, oraz jak ją pokonać. Ostatnimi czasy w telewizji pojawiła się też reklama z jej udziałem, podczas której znane aktorki jechały na wizytę do ginekologa.

Dodatkowo Magda z bloga rudoroz.pl stworzyła dla akcji plakat. To jest coś niesamowitego, ponieważ plakat został namalowany przez Magdę własnoręcznie farbami.

Co poradziłabyś osobie, która chciałaby stworzyć własną inicjatywę nagłaśniającą jakiś problem?

Najważniejsze, by dana osoba najpierw sama wszystko przemyślała, a dopiero potem zaczęła działać. Ja swoją akcję zrobiłam bardzo spontanicznie i trochę tego żałuję. Zdecydowanie w pewnym momencie akcja mnie przerosła. Niestety zbiegła się z moją przeprowadzką, organizacją ślubu i zwyczajnie nie miałam czasu się jej poświęcić na tyle, na ile bym chciała. Przez to, że nie ułożyłam solidnego planu kampanii, trochę przeciekała mi ona przez palce. Pamiętaj, jeśli chcesz stworzyć własną inicjatywę, miej opracowany plan i uwzględnij czas, jaki musisz na nią poświęcić.

Czy żeby nagłośnić jakiś temat, trzeba mieć własne środki finansowe, czy można to zrobić bez funduszy?

Oczywiście, że można zrobić akcję bez wsparcia finansowego i własnych funduszy. Naprawdę jedyne, czego potrzebujemy, to zapał i czas. I to jest właśnie genialne.

Można zrobić akcję blogerską, a jeśli dzięki niej jakaś kobieta pójdzie się przebadać i jeśli wykryją u niej nowotwór we wczesnym stadium – mimo wycięcia części macicy, będzie mogła urodzić jeszcze wymarzone, upragnione dziecko – to znaczy, że osiągnęliśmy sukces!

Może nie uwierzysz, ale filipińscy ginekolodzy nie wiedzą, jak wygląda rozwinięty rak szyjki macicy! Oni przyjeżdżają zobaczyć zdjęcia tej choroby do Polski. Tam każda kobieta bada się regularnie – w przypadku wykrycia komórek nowotworowych od razu ma miejsce interwencja. Innymi słowy, rak nie ma szans się rozwinąć. Jeśli na jakiejś wsi, z dala od cywilizacji będzie żyła staruszka, to specjalnie do niej przyjedzie bus „ginekologiczny”, żeby ją przebadać. Właśnie w taki sposób dbają tam o kobiety!

A teraz zobacz: ile kosztuje profilaktyka? To jest jedynie jedna wizyta raz w roku. A ile czasu, stresu i pieniędzy pochłania leczenie? Czy naprawdę nie lepiej raz w roku pójść się przebadać?

See Bloggers

W dniach 22–23 lipca odbyła się piąta edycja największego festiwalu dla twórców internetowych w Polsce! W tym roku w Gdyni w jednym miejscu spotkało się 1500 blogerów i influencerów, by uczyć się, poznawać nawzajem i dobrze bawić w nadmorskim klimacie! Tym razem całe wydarzenie zostało podzielone na 12 stref. Wśród prelegentów pojawili się: Magdalena Kanoniak, Tomek Tomczyk, Michał Kędziora, Eliza Wydrych-Strzelecka, Jacek Kłosiński i inni. To wydarzenie, które nie powinno ominąć żadnego twórcy internetowego!

Książka, dzięki której zacząłem czytać

Z początkiem lipca rozpoczął się projekt blogerski zainicjowany przez jedną z naszych głównych redaktorek – Dagmarę Sobczak. Ponad trzydziestu blogerów podzieliło się na swoich stronach informacją, jakie książki z danego gatunku są ich zdaniem najciekawsze! Akcja miała na celu wyłonienie najlepszych pozycji, aby zachęcić innych do sięgnięcia po różną literaturę, nie tylko taką, jaką czytają na co dzień. Aby im to ułatwić, każdy bloger (miłośnik danego gatunku) podzielił się jednym tytułem, który jego zdaniem jest najciekawszy i może spodobać się również innym! Oprócz dobrze znanych gatunków, jak kryminał, romans czy literatura młodzieżowa, pojawiły się także bardziej oryginalne: realizm magiczny, poezja oraz manga. Podsumowania akcji wypatrujcie wraz z początkiem sierpnia na blogu socjopatka.pl

***

Dzieje się.

Rozbrzmiał głos książki

Zuzanna Gajewska
Informacja prasowa, szufladopolka.pl
Fot. Wiesław Leszczyński

Blogerzy, bibliotekarze i inni miłośnicy czytania właśnie oddali głos książce. Drużyna Superbohaterów – Pogromców Nudy ruszyła do akcji. A ty możesz do niej dołączyć!

Woluminy. Głos książki to inicjatywa mająca zachęcać do spędzania czasu z książką. Polega głównie na czytaniu na głos w miejscu publicznym. Jej organizatorką jest Zuzanna Gajewska, autorka bloga Szufladopółka.

Pomysł na akcję to wynik dwóch obserwacji. Pierwsza to fakt, że projekty promujące czytelnictwo najczęściej trafiają do osób, które czytać już lubią. To oni przychodzą na wydarzenia literackie, wypożyczają i kupują książki. Są już przekonani. Druga rzecz to negatywne emocje towarzyszące czekaniu. Przychodnie lekarskie, przystanki, kolejki w urzędach. Co łączy te miejsca? Nuda. Przestępowanie z nogi na nogę, głośne westchnienia, zniecierpliwione chrząknięcia. Nieszczęśliwe dzieci i zirytowani rodzice. No ileż można? Jak długo można siedzieć w gabinecie/opłacać rachunek/wypełniać formularz?

Czytanie innym na głos w miejscach publicznych jest rozwiązaniem obu problemów. Uratuje ludzi przed nudą i pomoże dotrzeć do tych, którzy jeszcze nie wiedzą, jak wspaniałą formą rozrywki jest książka. Pokaże też, że brak czasu nie jest dobrą wymówką dla nieczytania. Bo czytać można zawsze i wszędzie, prawda?

Na potrzeby akcji powstała postać Superbohaterki – Woluminy, która ratuje świat przed nudą i negatywnymi emocjami związanymi z czekaniem. Ma pelerynę, maskę i rekwizyt – megafon. Ale to tylko symbole. Takim Superbohaterem może zostać każdy. Wystarczy, że poczyta innym lub chociaż pokaże się z książką w miejscu publicznym.

Do akcji już przyłączyli się blogerzy, bibliotekarze, wydawnictwa i szeroko pojęci miłośnicy czytania. Powstała Drużyna Pogromców Nudy. Czytają, pokazują się z książkami, zapraszają do zabawy znajomych. Po prostu – oddają głos książce.

Wciąż można do nich dołączyć! Szczegółowe zasady uczestnictwa dostępne są na blogu szufladopolka.pl lub w grupie na Facebooku 

Będzie się działo.

Czwartkowe spotkania Social Media

Czwartki Social Media to spotkania branżowe, które odbywają się w kilkunastu miastach w Polsce. Zawsze w czwartek, jak sama nazwa wskazuje. Spotkania te służą rozwijaniu relacji w branży mediów społecznościowych, wymianie wiedzy, doświadczeń czy nabyciu nowych kontaktów. Są to dość luźne spotkania, które odbywają się najczęściej przy wieczornym piwie, podczas którego mają miejsce 2-3 15-minutowe prelekcje dotyczące Social Mediów.

Zachęcamy Was do brania w nich udziału i poszerzania swojej wiedzy. Więcej o czwartkowych spotkaniach możecie poczytać na FB profilu Czwartkowe Spotkania Social Media 

Śniadania Świadomych Blogerek

Cykliczne spotkania, które odbywają się raz w miesiącu, zorganizowane przez Izabelę Kornet z bloga Secret of Healing. Nie są to typowe szkolenia, a raczej wspierające spotkania, które pomagają rozwiązywać blogowe problemy, pozwalają nawiązać efektywne współprace i zdobyć wiele nowych kontaktów. Celem spotkań jest propagowanie szeroko rozumianego „świadomego blogowania”.

Zwieńczeniem comiesięcznych śniadań jest organizowana raz do roku zamknięta, kameralna konferencja – Spotkanie Świadomych Blogerek, która w bieżącym roku odbędzie się 25 listopada. Wszystkich chętnych zapraszamy do zainteresowania się wydarzeniem stworzonym przez Izę.

***

Jeżeli organizujesz jakiś event/spotkanie/wydarzenie/projekt angażujący blogerów i chciałbyś, abyśmy o nim napisali na łamach czasopisma, odezwij się na: dagmarasobczak@blogostrefa.net i napisz w skrócie, na czym polega Twoja akcja.