Inspiracje leżą na ulicy i rzucają się blogerom pod koła

21

Mam to szczęście (albo pecha), że inspiracje atakują mnie codziennie ze wszystkich
stron. Zresztą, chyba każdy bloger zna to dziwne uczucie, kiedy wszystko, na co tylko spojrzy, staje się dla niego idealnym materiałem na wpis. Oto garść nietypowych pomysłów, które wdrożyłem u siebie na blogu, a które być może zainspirują Was do odpalenia prawdziwej blogowej petardy:

1. Zapytaj czytelników

Zacznę od czegoś stosunkowo mało oryginalnego. Nie wiecie, o czym pisać? Zapytajcie
czytelników, o czym chcą na Waszym blogu przeczytać. Powiem szczerze, że zadałem takie
pytanie tylko raz w swojej blogerskiej karierze i… żałuję, że nie zrobiłem tego wcześniej. Pomysły czytelników naprawdę potrafią wyrwać człowieka z kolein! Przykład: Jedną z propozycji tematu, którą otrzymałem od czytelników i z której zrobiłem potem
wpis, było „życie seksualne chrobotka reniferowego” (Chrobotek reniferowy: love story).

Cały artykuł przeczytasz w trzecim numerze „Blogostrefy. Jedynego takiego czasopisma dla blogerów”. Przejdź do sklepu.