Jestem kobietą

14

Mówi się, że piękno jest w nas, a jednak to właśnie wygląd zewnętrzny zaprząta nasze myśli, warunkuje poczucie własnej wartości i „reguluje” nasz sposób funkcjonowania w społeczeństwie. Niestety. Kiedy spoglądamy w lustro, nie widzimy siebie – poszukujemy w tym odbiciu kogoś innego. Widzimy wady, nie zalety, dostrzegamy to, czego nam brakuje lub czego mamy za dużo, nie biorąc pod uwagę cech, które sprawiają, że czujemy się kobietami. Bywa, że nie kochamy samych siebie.

Każda kobieta choć raz porównywała się do innej, często marząc o idealnym wyglądzie – w końcu to właśnie smukłe, proporcjonalne i piękne sylwetki przyciągają nasz wzrok, to ideały zdobią okładki pierwszych stron modowych magazynów. Każda z nas choć przez krótką chwilę zapragnęła wpisać się w ten współczesny, pożądany kanon piękna, dopasować do niego. Każda wolała cierpieć katusze związane z upiększaniem swego ciała tylko po to, by się spodobać. Dlaczego piszę: każda z „nas”? Bo ja także należałam do tej grupy dziewcząt, nastolatek, kobiet, seniorek, które nie akceptowały samej siebie. Nie byłam chodzącym ideałem, a większość niepowodzeń oraz pierwsze rozczarowana miłosne kładłam na karb swoich niedoskonałości.

Cały artykuł przeczytasz w czwartym numerze „Blogostrefy. Jedynego takiego czasopisma dla blogerów”. Przejdź do sklepu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZachwycający Toruń pełen gotyckich zabytków
Następny artykułKuliste słodkości na wiosenny rozruch
Helena Rojek-Osowska
Obserwatork życia, która dzięki tej zdolności sama uczy się żyć. Na co dzień pełni wiele ról: od tych społecznych – bycia córką, siostrą, żoną i młodą matką; po kreowane przez samą siebie – role blogerki i niezależnej modelki plus size. Aktualnie stara się uświadamiać o różnorodności kanonów piękna współczesnego świata. Jak? Poprzez tworzenie swoich autorskich projektów, m.in. „Piękno niejedno ma imię” czy „Jestem Kobietą”, a także aktywne uczestniczenie w akcjach tworzonych przez znajomych. https://www.instagram.com/lifestyle_by_h_r_o