Mamo, tato… włączcie mi bajkę!

22
bajka

Telewizor to dziś sprzęt, bez którego większość z nas nie wyobraża sobie życia. W
wielu domach włączony jest przez większość dnia – jemy posiłki, odpoczywamy,
sprzątamy, rozmawiamy, a w tle lecą wiadomości, seriale, programy rozrywkowe,
reklamy. O ile dorośli mogą twierdzić, że nieustanny szum telewizyjny im nie
przeszkadza, to lekarze i psychologowie są zgodni: skupienie życia rodzinnego wokół
telewizora może mieć bardzo negatywny wpływ na rozwój dzieci. A co z bajkami i
programami przeznaczonymi dla najmłodszych widzów? Czy one również szkodzą?
Porównajmy zdanie ekspertów z obserwacjami rodziców.

Lepiej schowaj pilot

Trudno zupełnie zabronić dziecku dostępu do telewizora czy elektroniki w ogóle. Sami
przecież codziennie korzystamy z komputerów, tabletów i smartfonów, a dziecko to
obserwuje. Mało tego, dzieci niesamowicie szybko opanowują obsługę tego typu sprzętów.
Dwulatki sprawnie operujące pilotem lub samodzielnie wyszukujące ulubioną piosenkę na
YouTubie to widok, który nikogo dziś nie dziwi. Ale czy fakt, że dzieci wiedzą, co „kliknąć”,
znaczy, że są na to gotowe?

Cały artykuł przeczytasz w trzecim numerze „Blogostrefy. Jedynego takiego czasopisma dla blogerów”. Przejdź do sklepu.


Grafika: Milena Górska – mały, zwariowany grafik. Mieszka w najwspanialszym mieście w Polsce – we Wrocławiu. Rysuje od dziecka, a teraz tę pasję zamieniła w wymarzony zawód. Każdego dnia czeka na nowe wyzwania i ciekawe projekty. Bawi się jednak nie tylko przy komputerze – z ołówkiem, tuszem i farbami jest zaprzyjaźniona od dawna. http://www.smiley-project.pl

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCo w blogosferze piszczy
Następny artykułMaterialny detoks na nowy rok
Anna Tabak
Żona i mama. Absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz pracownica jednej z krakowskich korporacji. Autorka powieści dla kobiet "Deadline na szczęście" oraz „Bursztynowy Anioł”.