Można inaczej

7
książka

Chcemy, by nasze dzieci kochały książki, więc przekazujemy im historie, kusząc przy tym pięknymi ilustracjami. Czy odczytanie treści, nawet ciekawej, wystarczy, by sprawić maluchowi radochę i zachęcić do samodzielnego odkrywania magicznego świata literatury? Niekoniecznie. Niezwykła seria bajek, które uczą, bawiąc, a do tego poruszają ważną, bo aktualną i bliską człowiekowi tematykę – ludzkie wady – to jedynie połowa sukcesu. Pan Poeta udowadnia, że można podejść do sprawy inaczej – z uśmiechem, dając z siebie więcej, bo będąc częścią opowieści.

Marzena Gaczoł: Panie Poeto, od czego rozpoczęła się Twoja przygoda z pisaniem? Co Cię zainspirowało do opowiadania bajek?

Pan Poeta: Dawno, dawno temu, bo dla maluchów pięć lat to przecież wieczność, koleżanka Ania poprosiła mnie o napisanie bajki dla jej synka, Pawełka. Lubię ich bardzo, a że kto się lubi, ten się czubi – z lekkim przymrużeniem czy też puszczeniem oka w kierunku niepotrzebnie odchudzającej się koleżanki, napisałem bajkę o Kurze, co tyła na diecie. I się zaczęło. Pisanie bajek wciągnęło mnie na dobre. Zanim powstały kolejne, dzień w dzień poprawiałem tekst Kury…, udoskonalając każde słowo do momentu, aż nie wiedziałem, co jeszcze mógłbym zmienić. Wtedy oddałem tekst Pawełkowi, który był jego pierwszym recenzentem. Spodobał mu się, tak jak mnie tworzenie historii z przesłaniem. Wkrótce powstały kolejne bajki. Dzisiaj jest ich około trzydziestu. I nie zamierzam na tym poprzestać.


Pan Poeta – taki wielkolud, który czerpie ogromną frajdę z pisania wierszowanych bajek dla dzieci. Być może dlatego, że jest absolwentem polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, pasjonatem językoznawstwa i zabawy słowem. A być może dlatego, że niedawno ponownie został Dumnym Tatą? W przedszkolach, księgarniach i kawiarniach prezentuje dzieciom swoje bajki i robi to z pasją! Przekonajcie się: www.panpoeta.pl

Cały artykuł przeczytasz w drugim numerze „Blogostrefy. Jedynego takiego czasopisma dla blogerów”. Przejdź do sklepu.