Razem rozwijamy skrzydła

80
bookhunter.pl

Ekipa portalu BookHunter.pl za punkt honoru postawiła sobie walkę o trwałość
słowa czytanego. Upatrując w książkach wolności intelektualnej i rozwoju osobistego, z oddaniem promuje czytelnictwo, bo lubuje się w szeleście zadrukowanego papieru.

Szczypta historii – skąd pomysł na portal książkowy?

BookHunter.pl powstał w 2014 roku, jednak jego historia zaczęła się znacznie wcześniej – w
czasie, kiedy skończyło się dzieciństwo pewnego młodzieńca. Dostrzegł on wtedy, jak
bardzo prasa, telewizja i Internet każdego dnia zatruwają umysły milionów Polaków. Tłumił to odkrycie w głębi siebie, traktując je jako swoje własne, jednak po czasie dowiedział się, że
nie jest odosobniony w tym przekonaniu. Gdy doczytał, że już w 1937 roku Napoleon Hill
uważał brukowce za kolejną broń masowej zagłady, postanowił dłużej się na to nie godzić –
przecież na świecie jest tyle doskonałej i wartościowej literatury ubogacającej ludzkie serca!
Chłopak dobrze wiedział, że lektura książki oznacza tak naprawdę spotkanie z samym
sobą, a zawarta w niej mądrość pomaga odkrywać własne wartości, by na ich fundamencie
budować swoje życie. Marzył o tym, by ludzie z jego otoczenia również to dostrzegli i
przeznaczyli więcej czasu na kontakt zarówno ze słowem pisanym, jak i z własnym światem
wewnętrznym. Potrzebował tylko sposobu, by do nich dotrzeć – nie jednorazowej kampanii,
lecz silnego sojusznika, który zjednałby wokół siebie podobnie myślących i czujących ludzi.
Tego sojusznika Wojtek, bo tak mu na imię, odnalazł w sowie o imieniu BookHunter.

Misja portalu

Młodzieniec rósł, a wokół niego skupiali się ludzie angażujący się we wspólny projekt. Parę
lat wstecz ostatecznie Wojciech dopiął swego – stworzył portal, którego celem stały się
walka z wtórnym analfabetyzmem (wszak imię młodego mężczyzny oznacza radosnego
wojownika), a także zachęcanie do czytania i promowanie drukowanego słowa.
W portalu BookHunter.pl jego zespół upatruje nie tylko wolności intelektualnej, lecz także
rozwoju osobistego. Dzięki konfrontacji ze słowem pisanym każdy może kształtować własną świadomość, światopogląd oraz system wierzeń. Właśnie tego wszyscy potrzebujemy, aby nie stać się marionetkami w rękach współczesnego świata, budować życie na własnych zasadach i korzystać ze swojego potencjału, by pozostawić świat lepszym miejscem. To dlatego zachęcanie ludzi do czytania wartościowej literatury jest tak ważne.

BookHunter.pl wspiera przede wszystkim rodzimą literaturę

Każdy kolejny sezon wydawniczy upływa pod znakiem powieści określanej mianem
bestsellera – na jej okładce zazwyczaj widnieją znane nazwisko oraz tytuł, którego
tłumaczenie może budzić wątpliwości. Niestety, niemal w każdym przypadku jest to
tłumaczenie zagranicznej powieści. Tymczasem nasz rodzimy rynek książki również ma się
czym bronić!

Polska literatura uległa przemianom po roku 1989, tworząc mocne podwaliny dla wolnego
i swobodnego słowa. Najbardziej znani autorzy tamtego okresu: Myśliwski, Tokarczuk,
Stasiuk, Witkowski, Gretkowska, Masłowska, Chutnik, Kapuściński i wielu innych, których
nazwiska przywołuje się w artykułach naukowych, mają już stabilną i mocną pozycję w
historii literatury.

Zespół BookHuntera obrał za cel docenienie tych autorów, którzy nie osiągnęli jeszcze
wielkiego sukcesu bądź dopiero rozpościerają swoje skrzydła i walczą o promocję swojej
debiutanckiej powieści. Wsparcie polskich autorów, którzy właśnie wydają swoje pierwsze
dzieło, jest dla nas bardzo ważne, dlatego staramy się zapewnić jak najbardziej
satysfakcjonującą promocję pisarzom i ich publikacjom. Nie ma nic milszego od
obserwowania, jak promowana przez nas powieść po kilku tygodniach odnosi sukces,
sprzedając się naprawdę dobrze, a jej pozycja w rankingach wzrasta – mamy wtedy
przeświadczenie, że to po części nasza zasługa, dzięki czemu obrastamy w sowie piórka.

Przemiłym skutkiem ubocznym naszej działalności jest stałe poznawanie nowych
autorów. Od początku istnienia BookHuntera zawarliśmy wiele niesamowitych przyjaźni z
polskimi pisarzami. Zdarza się, że odwiedzamy się w swoich domach, jeździmy razem na
urlopy, urządzamy maratony po kawiarniach w poszukiwaniu najlepszej szarlotki, a także po
barach w pogoni za najbardziej orzeźwiającym piwem. Nie zapominamy o życzeniach,
rozmawiamy na Skypie, konsultujemy swoje pomysły, a także zwierzamy się z osobistych
rozterek. To ludzki wymiar naszej pracy, który prawdziwie nas uskrzydla.

W żadnym wypadku nie uważamy literatury światowej za mniej wartościową, ale tkwimy w
przekonaniu, że jest ona w stanie sama się obronić. Z polskimi powieściami jest trochę
trudniej – czas na wypromowanie książki jest bardzo krótki, bo za chwilę pojawią się kolejne,które będą walczyć o swoje pięć minut.

Inne blaski BookHunterowego życia

Bezinteresowna pomoc niesiona przez użytkowników, którzy widzieli swoje odbicie w
naszych ideach, zawsze wywołuje na naszych twarzach szczerą radość. Od samego
początku docierało do nas mnóstwo ciepłych i motywujących słów. To dla nas bardzo ważne, gdyż działamy na zasadzie non profit, a praca przy portalu jest trudna i absorbująca.
Wzrastamy dzięki użytkownikom, którzy sami angażują się w rozmaite przedsięwzięcia,
wzbogacają naszą bazę danych o następnych autorów i kolejne książki, kompletują cykle
wydawnicze, poprawiają błędy i wymyślają nowe funkcjonalności.

Każdy użytkownik portalu, każde polubienie fanpage’a i każde kolejne wydawnictwo, które
chce z nami współpracować, sprawiają, że nasza praca przynosi nam satysfakcję. To
szalenie motywujące, choć jesteśmy świadomi, że przed sową jeszcze długi lot!

Co dalej?

Naszym głównym, długofalowym celem jest nieustanny rozwój. Chcemy nie tylko przyciągać
zadeklarowanych moli książkowych, ale też zainteresować osoby czytające nieco rzadziej,
sięgające po lekturę tylko od czasu do czasu. Służą temu różnorodne narzędzia: nasze cykle (np. „Szepty Blogosfery”), Instagram, planujemy też kanał na YouTubie. Nowe technologie mogą przecież z powodzeniem pomagać w rozwoju czytelnictwa, a nie tylko mu szkodzić. Z kolei promowanie eventów literackich oraz nowości wydawniczych (zwłaszcza polskich) jest drogą do zainteresowania naszych stałych użytkowników.

Chodzi nam też po głowie ambitny projekt, przy którym „dłubiemy” w miarę możliwości
czasowych. Marzy nam się stworzenie literackiej mapy Polski złożonej z książek, których
akcja rozgrywa się w poszczególnych miastach i regionach naszego kraju, dzięki czemu z
BookHunterem będzie się nie tylko dobrze czytało, ale też podróżowało!

O czym szepcze blogosfera?

Na naszym portalu – prócz recenzji, konkursów, zapowiedzi wydawniczych i artykułów
okołoksiążkowych – ukazują się też cykle tematyczne. Jednym z nich są „Szepty
Blogosfery”, w których przybliżamy naszym czytelnikom sylwetki rodzimych blogerów
książkowych.

Skąd pomysł na taki ruch? Czy komuś się to podoba, czy nie, polski rynek książkowy
blogerami stoi. Chyba każdy choć trochę zakochany w książkach czytelnik ma swojego
ulubionego influencera – kogoś o zbliżonym guście literackim, na kogo zdaniu zawsze może
polegać. „Szepty Blogosfery” są próbą wyróżnienia osób, którym polski czytelniczy świat
zawdzięcza swój obecny wygląd.

Cały cykl działa na zasadzie wzajemnej rekomendacji kolejnych twórców – blogerzy
nominują swoich znajomych do udziału w zabawie, dzięki czemu mamy szansę pokazać, jak
rozległa jest książkowa blogosfera, unikając jednocześnie wpadnięcia w pułapkę
zamkniętego kręgu najpopularniejszych twórców.

Kto przeszedł od zbierania przepisów kulinarnych do recenzowania książek? Które blogi
słyną z regularnie publikowanych cyklów? Która polska blogerka ma problemy ze snem?
Komu do egzemplarzy recenzenckich powinno się dołączać skalpel? Tego i wielu innych
rzeczy dowiecie się z lektury „Szeptów…”.

O zespole BookHunter.pl

Ania
Z zawodu jestem prawnikiem, a po godzinach zamykam kodeksy i biorę się za normalne książki. W działalność przy BookHunterze zaangażowałam się jeszcze w epoce kamienia,
poprzez pewne zrządzenie losu w rzeczywistym świecie. O dział recenzencki troszczę się jak o własnego kota. A to wiele znaczy.

Lubię literaturę popularnonaukową, sci-fi, powieści historyczne, klasykę, reportaże, fantastykę. Życie jest zbyt krótkie, by czytać złe książki, więc przykro mi, gdy na taką trafiam. Z każdego dzieła chciałabym wynieść nową wiedzę lub ciekawe przemyślenia.

Klaudia
BookHunter to spełnienie moich literackich fanatyzmów. Działam jako agent PR, specjalistka
do spraw promocji i marketingowych igraszek. Współpraca z wydawnictwami i dbanie o dobre imię autorów płynie w mojej krwi. Na co dzień działam jako redaktor w wydawnictwie
edukacyjnym. Jestem nieobliczalna i jak nie słodzę, to pieprzę. Nie znoszę nudy i leniwych
ludzi, za to uwielbiam tych, którzy noszą w sobie okruchy szaleństwa.

Cenię wszystkie gatunki literackie, jednak najmocniej przemawia do mnie nurt chic noir i książki osnute realizmem magicznym.

Magda
Z zawodu jestem specjalistą ds. jakości, a w BookHunterze – specjalista ds. porządków. Z portalem złączyłam się przez przypadek, zajmuję się analizą dodawanej treści oraz działem Nowości/Zapowiedzi. Na co dzień pracuję w dużej korporacji, ale przede wszystkim jestem mamą przez 24 godziny na dobę. Zmiany w życiu osobistym skierowały moje zainteresowania z kryminałów, fantasy i literatury podróżniczej na literaturę dziecięcą, która
nieustannie mnie śmieszy, zadziwia i wzrusza. Moją największą pasją są podróże – nie tylko
te literackie.

 

Ola
Z wykształcenia jestem orientalistką, chociaż nie lubię Murakamiego i Mo Yana. Przez długi czas byłam ortodoksyjną wielbicielką non-fiction, ostatnio przekonałam się do literatury
pięknej.

Koordynuję dział recenzji, koresponduję z wydawnictwami, z powodu wrodzonej pazerności zawsze mam stosy książek do zrecenzowania. Rzucam się na wszystko, co ma w opisie Syberię, himalaizm, Kaukaz, modernizm w architekturze, mniejszości etniczne, jednostki specjalne i konflikty. W chwilach wolnych działam jako aktywistka, koneserka najpodlejszych rapsów i wielbicielka najbardziej niszowych języków. Biegam, walczę,
macham sztangą.

Wojtek
BookHunter.pl to moje dziecko. Jestem aktywistą, najpierw działam, a potem… działam. Pracuję jako analityk w wielkiej korporacji, a zarazem piekarz w malutkiej piekarni. Staram
się wkładać swoją energię w rzeczy kreatywne i twórcze – większość inspiracji czerpię z literatury. Jestem gorącym przeciwnikiem telewizji. Uważam, że pielęgnowanie mądrości, inteligencji i sprawności intelektualnej powinno stanowić ważny aspekt naszego życia.

Czytam głównie literaturę rozwojową, naukową i motywacyjną. To właśnie tam upatruję bodźców potrzebnych do działania i samorealizacji.

Andrzej
Od niedawna angażuję się w BookHuntera jako koordynator konkursów i organizator kwestii
pobocznych. Z wykształcenia jestem inżynierem, z zawodu – redaktorem i korektorem, prywatnie zaufaną duszą, a publicznie człowiekiem od spraw beznadziejnych. Lubię pić piwo, a potem płakać, że jestem gruby. Zawsze da się ze mną dogadać, bo mam miękkie serce.

W związku z wykonywanym fachem czytam bardzo różnorodnie – od świetnych książek,
przez rozwijające poradniki, po pisane na kolanie prace dyplomowe. Za darmoszkę chętnie wsiąkam w sci-fi, fantasy i opis kart w Munchkinie.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDzień z życia dziennikarki
Następny artykułEkshibicjonizm kulturowo-blogowy
Marzena Gaczoł
Absolwentka polonistyki z uprawnieniami pedagogicznymi, edytorstwa oraz pedagogiki osób niesłyszących i niedosłyszących (surdopedagogiki) we Wrocławiu. Nauczycielka w szkole podstawowej i gimnazjum. Związana z branżą rozrywkową w zakresie sportu i rekreacji. Miłośniczka dobrych książek, w tym również literatury dziecięcej. Właścicielka bloga recenzenckiego z kulinarnym dodatkiem – Matka Puchatka (www.matkapuchatka.pl), współpracująca z polskimi autorami oraz wiodącymi na rynku książki wydawcami. Nie boi się nowych wyzwań i długofalowych projektów, chętnie podnosi sobie poprzeczkę, dając z siebie 100%. Mama sześciolatki, zakochana w tureckich klimatach i quillingu.