W jesiennym świetle

4
tatry

Jesienne światło w górach to najpiękniejszy rodzaj oświetlenia, jaki znam. Tylko o tej porze roku jest ono tak magicznie złociste, delikatne, nieco rozproszone, choć jednocześnie idealnie wydobywa każdy szczegół widoku.

Jesień to też czas niesamowitych spektakli w świecie przyrody. O poranku mgły podnoszą się w dolinach, a góry parują jak wyjęte z wrzątku. Wieczorem nisko zawieszone słońce wydobywa każdą szczelinę i każde załamanie z górskich zboczy, a chmury przybierają odcienie czerwieni i fioletu.

Jesień to również feeria barw. Podczas gdy zimą w górach oglądamy krajobrazy, na które składa się wszechobecna biel, a latem dominuje zieleń, jesienią możemy podziwiać całą paletę kolorów.

Być może nie jestem najlepszą osobą do opisywania tego tematu, ponieważ pozostaję mocno tendencyjna. Kocham jesień całą sobą i na samo wspomnienie tej pory roku czuję się niczym rozentuzjazmowana nastolatka na widok swojego idola.

Cały artykuł przeczytasz w drugim numerze „Blogostrefy. Jedynego takiego czasopisma dla blogerów”. Przejdź do sklepu.