Włochy, jakich nie znacie

6
morze i skały

Wydaje Ci się, że znasz Włochy. Co roku odwiedzasz ten kraj, wypoczywasz na tutejszych plażach, podziwiasz zabytki, a sztuka dopada Cię z każdej strony. Ludzie są uśmiechnięci, próbujesz lokalnych potraw i robiąc selfie nad brzegiem morza, czujesz się jak w raju. Czego więcej potrzeba do szczęścia – zastanawiasz się i po cichu zazdrościsz Włochom ich uprzywilejowanej pozycji. Mają wszystko, czego dusza zapragnie. Mieszkanie w Italii byłoby spełnieniem Twoich marzeń. To kraj wolny od problemów, a jeśli nawet one istnieją (w co ciężko uwierzyć), to wynagradza je panorama rozciągająca się z okna. Nie ma mowy o tym, by we Włoszech się smucić.

Wydaje Ci się, że znasz Włochy. I to prawda – wydaje Ci się. Oglądasz je rozkochanym wzrokiem turysty i nie widzisz tego, co dostrzegają mieszkańcy półwyspu o kształcie buta. Nie widzisz desperacji młodych ludzi, którzy nie mają pracy i muszą szukać szczęścia za granicą. Nie widzisz tego, że niektórzy z nich nie wytrzymują presji i popełniają samobójstwa. Nazywasz Włochów maminsynkami, bo mieszkają u mamy, ale nie masz pojęcia o tym, że często nie mają innego wyjścia. Brak pracy i wysokie ceny mieszkań są murem nie do przeskoczenia dla młodych ludzi. To nie lenistwo czy wygoda, lecz sytuacja materialna zmusza ich do korzystania z pomocy rodziców. Rynek pracy niewiele oferuje młodym ludziom i nie pozwala im rozwinąć skrzydeł.

Cały artykuł przeczytasz w drugim numerze „Blogostrefy. Jedynego takiego czasopisma dla blogerów”. Przejdź do sklepu.